Przejdź do treści

Jak znaleźć dobrego psiego trenera

5 min czytania ·

Młody pies siada w parku, przybija piątkę w grubą wełnianą rękawiczkę, a ogon zamiata mu trawę. Po takiej chwili poznasz, że udało Ci się znaleźć dobrego psiego trenera. Nie zaczynaj od dyplomów ani od cennika. Idź na jedne zajęcia i patrz na psy. Dobry trener pracuje nagrodą i pilnuje emocji psa, a to widać po kwadransie.

Co widać na dobrych zajęciach

Za pierwszym razem możesz przyjść bez psa. Bez smyczy w ręce widzisz więcej.

Najpierw psy, potem człowiek. U dobrego trenera psy mają luźne ciała i biorą smakołyki. Szarpią się zabawką, a po przerwie same wracają do pracy. Pies odwraca głowę, przywiera do nogi opiekuna i nie chce jeść? To mówi Ci o zajęciach więcej niż strona internetowa szkoły.

Potem popatrz, co trener robi z błędem. Pies nie usiadł albo pobiegł do innego psa. Dobry trener nie powtarza komendy głośniej. Ułatwia zadanie: skraca odległość albo wraca do wersji, która wychodziła. Nagradza często, dokładnie w chwili, w której pies zrobił to, o co chodziło.

Zwróć uwagę na przerwy. Młody pies po kilku minutach skupienia ma dość. Trener, który to widzi, odsyła Was na bok, zanim pies zacznie szczekać albo kłaść się na ziemi. Nikt nie każe psom witać się na siłę. Między parami jest tyle miejsca, żeby nieśmiały pies mógł patrzeć z daleka.

Na koniec sprawdź, kogo trener właściwie uczy. Z dobrych zajęć to Ty wychodzisz z nową umiejętnością. Wiesz, kiedy podać nagrodę i po co było dane ćwiczenie. Wiesz też, co macie robić w domu do następnego spotkania. Trener podszedł do Was choć raz i powiedział coś o Twoim psie, a nie tylko do całej grupy.

Kiedy przyjdziecie już razem, patrz na własnego psa tak samo jak na cudze. Na nowym placu może być niepewny i to nic złego. Liczy się to, co dzieje się dalej. Dobry trener da mu czas na obwąchanie miejsca i zacznie od ćwiczenia, które pies już umie. Po zajęciach pies ma być zmęczony i spokojny, a nie zgaszony.

O co zapytać przed zapisem

Zanim zapłacisz za kurs, napisz albo zadzwoń. Wystarczą cztery pytania:

  1. Co się dzieje, kiedy pies nie wykonuje ćwiczenia?
  2. Jakich obroży i smyczy używa się na zajęciach?
  3. Czy można przyjść popatrzeć albo wziąć udział w jednych zajęciach na próbę?
  4. Ile psów jest w grupie i jak są dobierane?

W pierwszej odpowiedzi słuchaj czasowników. “Ułatwiam” i “wracam do prostszej wersji” to język kogoś, kto pracuje nagrodą. “Koryguję” albo “pokazuję, że musi słuchać” znaczy, że na błąd odpowiada się tam karą. Na drugie pytanie dobra odpowiedź jest krótka: zwykła obroża albo szelki, smycz, smakołyki i zabawka.

Trzecie pytanie mówi najwięcej. Trener pewny swojej pracy chętnie ją pokazuje. Odmowa bez powodu wystarczy, żeby szukać dalej. Czwarte nie ma jednej dobrej liczby. Chodzi o to, czy trener zdąży podejść do każdej pary. I czy szczeniak nie trafi do grupy z dorosłymi psami, które ćwiczą od dawna.

Zobacz też, czy trener pyta Ciebie. O wiek psa, o to, czego się boi i po co przychodzicie. Kto nie pyta, ten ma jeden program dla wszystkich.

Zostaje forma zajęć. W grupie pies uczy się pracować obok innych psów, a Ty podglądasz inne pary. Zajęcia indywidualne mają sens, gdy pies nie radzi sobie jeszcze blisko innych psów albo gdy pracujecie nad jedną konkretną rzeczą.

Z jakich zajęć wyjść

Tu nie ma odcieni. Kolczatka, obroża elektryczna i dławik nie służą do nauki. Szarpanie smyczą, krzyk i przyciskanie psa do ziemi też nie. Jeśli trener sięga po którąś z tych rzeczy, podziękuj i wyjdź. Tak samo, gdy słyszysz o “dominacji” i o tym, że masz być “alfą”. Z własnym psem wyszlibyśmy w połowie zajęć.

Powód jest prosty. Pies, który boi się pomyłki, przestaje próbować. Wygląda wtedy na grzecznego, bo robi mało. Strach nie mówi mu, co ma zrobić. Mówi mu tylko, kogo się bać, a na drugim końcu smyczy stoisz Ty.

Uważaj na hasło “metody pozytywne z lekką korektą”. Zapytaj, czym jest ta korekta. Jeśli szarpnięciem, wiesz już wszystko. Ostrożnie też z obietnicami: nikt uczciwy nie obieca Ci innego psa w tydzień. Bywa też trener, który bez pytania bierze od Ciebie smycz, żeby “pokazać, jak to się robi”. Pies uczy się wtedy słuchać jego, nie Ciebie.

Trener czy behawiorysta

Trener uczy umiejętności. Chodzenie na luźnej smyczy, przywołanie, spokojne mijanie innych psów, początki agility albo noseworku. Do behawiorysty idzie się wtedy, gdy kłopotem jest emocja. Pies się boi, rzuca się na inne psy albo niszczy mieszkanie, kiedy zostaje sam. Behawiorysta zaczyna od rozmowy o tym, jak pies żyje. Ćwiczenia dobiera dopiero potem.

Bywa, że to jedna osoba w dwóch rolach. Zasada wyboru jest ta sama: nagroda i uwaga na emocje psa. Jeśli zachowanie psa zmieniło się nagle, pierwszy jest lekarz weterynarii. Ból potrafi wyglądać jak nieposłuszeństwo.

Gdzie szukać zajęć w okolicy

Wpisz swoją miejscowość w wyszukiwarce zajęć Agilix. Działa bez logowania. Miejscowość podajesz w polu “Gdzie?”, dzień wybierasz w “Kiedy?”, a tagi zawężają listę do dyscypliny. Dnia nie musisz wybierać. Zobaczysz wtedy wszystkie terminy.

Każde zajęcia rozwijają się w szczegóły: dzień, godzina, czas trwania, liczba zajętych miejsc i prowadzący. Jest tam też odnośnik “Zobacz profil klubu”, a pod spodem przycisk “Rezerwuj”. Klubem w Agilix jest każdy, kto prowadzi zajęcia: trener, behawiorysta albo cała szkoła.

Na profilu klubu są zdjęcia, opis i opinie. Opinię wystawia tylko członek klubu, który w ostatnim miesiącu był tam na zajęciach. Agilix nie sprawdza dyplomów trenerów. Dlatego opinie czytaj uważnie, a metody sprawdź na własne oczy na pierwszych zajęciach.

Cennika tu nie ma. Ceny różnią się między miastami i zależą od formy zajęć, a każdy klub ustala je sam. Gdy klub przyjmuje płatność online, kwotę widzisz w oknie zapisu, zanim zapłacisz.

Część zajęć jest tylko dla członków klubów i wyszukiwarka podaje ich liczbę. Takich szkół szukaj na liście klubów: po nazwie, mieście albo tagach.

Ciągnie Was do sportu? Zapytaj LAIKĘ, asystentkę Agilix, na przykład “gdzie w Krakowie poćwiczę agility?”. Poda nazwy klubów i najbliższe zajęcia z tej samej wyszukiwarki. Wcześniej możesz przeczytać, jak zacząć agility albo nosework.

Podsumowanie

Wybierz jedne zajęcia w okolicy i umów się na próbę. Stań z boku i przez kwadrans patrz na psy i na to, co trener robi, gdy któryś się pomyli. Jeśli po zajęciach Twój pies ciągnie Cię z powrotem na plac, wiesz już, u kogo zostać.

Najczęściej zadawane pytania

Jak rozpoznać dobrego psiego trenera?
Najłatwiej po jednych zajęciach. Psy u dobrego trenera biorą nagrody i same wracają do pracy, a gdy pies się myli, trener ułatwia zadanie, zamiast podnosić głos. Po zajęciach wiesz, co ćwiczyć w domu.
Jaka jest różnica między trenerem a psim behawiorystą?
Trener uczy umiejętności: chodzenia na luźnej smyczy, przywołania, podstaw psich sportów. Behawiorysta pomaga, gdy kłopotem jest emocja, na przykład lęk albo rzucanie się na inne psy. Bywa, że jedna osoba pełni obie role.
Ile kosztują zajęcia z psem?
Nie ma jednej stawki. Ceny różnią się między miastami i zależą od formy zajęć, a każdy klub ustala je sam. Gdy klub przyjmuje płatność online, kwotę widzisz w oknie zapisu w Agilix, zanim zapłacisz.
Gdzie znaleźć psiego trenera w mojej okolicy?
W wyszukiwarce zajęć na agilix.dog/open-classes, bez logowania. Wpisujesz miejscowość, wybierasz dzień i tagi dyscyplin. Przy każdych zajęciach widzisz termin, prowadzącego i liczbę zajętych miejsc.
Jakich metod treningowych powinien unikać psi trener?
Kolczatki, obroży elektrycznej, dławika, szarpania smyczą, krzyku i przyciskania psa do ziemi. Sygnałem ostrzegawczym jest też mowa o dominacji i byciu alfą. Pies, który boi się pomyłki, przestaje próbować, a strach nie uczy go, co ma zrobić.
Adam Gajzlerowicz -

Czytaj też